Dodano 28/03/2017

Długie kolejki do renomowanych wykonawców osiedli

- Deweloperzy mają bardzo duży problem ze znalezieniem rzetelnych wykonawców – twierdzi Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w spółce deweloperskiej Wawel Service. – Kolejki do renomowanych firm są ogromne. Dlatego zaczynamy szukać wykonawców także za wschodnią granicą – dodaje. Dyrektor podkreśla, że na doświadczoną firmę wykonawczą trzeba czekać nawet pół roku.

Kontrakty z wyprzedzeniem

O braku wykwalifikowanych pracowników budowlanych, co jest wynikiem prowadzenia na rynku deweloperskim wielu inwestycji, mówi także Robert Jelonek, dyrektor ds. handlowych w firmie wykonawczej Fundamental Group. – Ma to wpływ na wzrost stawek za robociznę – mówi dyrektor. – Sytuacja wymusza kontraktowanie poszczególnych robót z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Jest to konieczne, by zachować ciągłość prac i uniknąć opóźnień. Coraz więcej firm zatrudnia pracowników zza wschodniej granicy – potwierdza.

Robert Jelonek podkreśla, że na rynku mieszkaniowym utrzymuje się duży popyt. – Rozwój budownictwa mieszkaniowego i biurowego oraz rozpoczęcie inwestycji infrastrukturalnych pogłębi problem z siłą roboczą. Spowoduje też dalszy wzrost stawek za robociznę – ocenia.

Na realizację wielu inwestycji wskazuje także Pierre-Vincent Pasquet, dyrektor wrocławskiego oddziału Bouygues Immobilier Polska. – Zapotrzebowanie na firmy wykonawcze jest bardzo duże. Rynek ratują firmy z dalszych regionów, jak Mazury i Pomorze, oraz z zagranicy, zwłaszcza z Ukrainy. Na pewno brakuje firm do żelbetów i tynków – mówi Pasquet. – W ostatnich latach zmieniło jednak się podejście dużych firm do rynku budowlanego. Firmy, które prowadziły inwestycje o wartości 50–100 mln zł, teraz angażują się w inwestycje na rynku mieszkaniowym warte 15–20 mln. Firmy, które budowały obiekty biurowe i drogowe w ramach inwestycji prowadzonych przez instytucje publiczne, teraz budują stosunkowo niewielkie budynki mieszkaniowe dla deweloperów. Nasza firma współpracuje z największymi na polskim rynku renomowanymi wykonawcami – podkreśla.

Pytany o koszty robocizny Pierre-Vincent Pasquet zapewnia, że na wynegocjowanie dobrych stawek pozwala odpowiednio wczesne zawieranie umów. – Brak firm powoduje, że ceny potrafią jednak zaskoczyć – nie ukrywa.

Adrian Potoczek dodaje, że koszt robót budowlanych zależy od zastosowanych rozwiązań technologicznych oraz standardu wykończenia. – Znaczenie mają także ceny ropy i metali na światowych rynkach, bo przekładają się na ceny materiałów i transportu – wyjaśnia. – Ceny robocizny rosną. Całkowity koszt wybudowania 1 mkw. mieszkania (materiały i wynagrodzenie) zaczyna się od ok. 3 tys. zł.

Lista sprawdzonych

Własnych generalnych wykonawców w ramach grupy kapitałowej ma Atal. – Pozwala to nam na sprawne prowadzenie całego procesu inwestycyjnego oraz utrzymanie reżimu kosztowego – podkreśla Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu. – Dlatego też jesteśmy odporni na zmiany, które zachodzą na rynku firm budowlanych. Nie jesteśmy uzależnieni od terminarza zewnętrznych spółek. Żeby nie trzymać nierentownego banku ziemi na każdym kupionym gruncie, staramy się rozpocząć prace możliwie szybko. Atal Construction działa zgodnie z cyklem budowlanym, jaki wyznacza Grupa Atal.

Ten deweloper realizuje głównie inwestycje wieloetapowe. Jak mówi Mateusz Juroszek, tak prowadzone budowy „pozwalają najlepiej dostosować się do potrzeb rynkowych i generować największy zysk". – Mamy też mniejsze projekty – jedno- i dwuetapowe. Część klientów woli mniejsze, kameralne osiedla – mówi wiceszef Atalu.

Także on zwraca uwagę na rosnące koszty budowy. – Dotyczy to także cen materiałów. Nie przeszkadza to jednak naszej spółce generować jednych z najwyższych marż na rynku – 18,4 proc. netto – podaje Juroszek.

RED Real Estate Development, jak podkreśla Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w tej firmie, ma listę sprawdzonych firm, z którymi współpracuje od lat. – W 2016 roku deweloperzy rozpoczęli budowę ok. 85,5 tys. mieszkań. Były to najczęściej duże, wieloetapowe inwestycje, które powstają w dzielnicach oddalonych od centrów miast – opowiada Teresa Witkowska. – W tym roku takie projekty będą kontynuowane.

Adrian Potoczek potwierdza, że dziś deweloperzy budują najczęściej wieloetapowe osiedla. – Podział inwestycji na etapy oznacza większe bezpieczeństwo i lepsze finansowanie – wyjaśnia. – Dzięki takiemu zaplanowaniu prac deweloper jest w stanie ocenić powodzenie projektu. Daje to także możliwość dostosowania kolejnych etapów budowy do wciąż zmieniającego się rynku. Im więcej mieszkań na osiedlu, tym mniejszy koszt ich wybudowania. A to ma wpływ na cenę lokalu – zauważa. Mniejsze, kameralne budynki powstają w prestiżowych, zielonych dzielnicach. Ceny mieszkań w takich obiektach są wysokie.

Pierre-Vincent Pasquet ocenia, że ludzie wolą mieszkać na niedużych osiedlach. – Małe inwestycje pozwalają skupić się na estetyce i detalach architektonicznych budynku, jakości wykończenia – mówi.

Marek Szmolke, prezes P.B. START:

-  Wykonawcy wykorzystują sytuację na rynku mieszkaniowym. Zdarzyło nam się, że pewna ekipa porzuciła pracę (ustalona stawka 26 zł za mkw.) i podczas poszukiwań innego wykonawcy stawka wynosiła już 29 zł i więcej.

Na szczęście są również wykonawcy, którzy ze względu na dobrą dotychczasową współpracę podchodzą do pracy uczciwie, zdają sobie sprawę z tego, że nie każdy inwestor jest rzetelnym płatnikiem, więc niekiedy lepiej pozostać przy pewnym, choć lekko niższym wynagrodzeniu.

Poszukiwanie nowych ekip jest bardzo utrudnione, a terminy bardzo odległe - dziś pytamy, a dostajemy terminy na lipiec.

Stawki są ustalone dla każdego etapu inwestycji. Ceny materiałów i robocizny rosną.Deweloperzy częściej budują większe osiedla. Całość stanowi już jakiś ład architektoniczny.

Mieszkańcy wolą wiedzieć, czy i co powstanie w pobliżu ich budynku, czy będzie to kolejny etap tej samej inwestycji, czy też zupełnie nowy projekt. 

Więcej na: rp.pl

Czytaj również

W Warszawie kawalerkę można mieć za mniej niż 200 tys. zł. W Gdańsku - za 150 tys. zł.

Czytaj więcej

Zobacz również